SŁOWO PASTERSKIE na 3. Niedzielę zwykłą - 22 stycznia 2012 roku (Jon 3, 1-5.10; 1 Kor 7, 29-31; Mk 1, 14-15) Drodzy Bracia Kapłani, Osoby Życia konsekrowanego, Siostry i Bracia – Umiłowany Ludu BoŜy Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, a takŜe wszyscy uczestnicy niedzielnej Liturgii. Poruszające jest słowo z dzisiejszej Liturgii na temat nawracającej się Niniwy. PowaŜne były grzechy Niniwy, jej rządzących oraz jej mieszkańców, skoro prorok Jonasz zdecydowanie bronił się przed podjęciem powierzonej mu przez Boga misji wezwania Niniwitów do nawrócenia. Gdy potem podjął juŜ tę misję, to nie on sam nawracał Niniwę, to przede wszystkim łaska Boga poruszyła serca króla i mieszkańców miasta. „Zobaczył Bóg czyny ich, Ŝe odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej”. To swoiste sprowadzenie niedoli przez Boga na naród oznacza jednak nie tyle aktywne działanie Boga ku nadejściu cierpienia na naród, ile pozwolenie narodowi, aby odczuł zwyczajne skutki swoich decyzji, przed którymi dotychczas Bóg ich chronił. Nawracającym się Niniwitom Bóg dał potem nowe zasoby ducha i społecznej siły. Powraca ta atmosfera w słowach dzisiejszej Ewangelii. Jezus ogłasza, Ŝe „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo BoŜe”. I wzywa swoich uczniów: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Powtarzam i ja dzisiaj wraz z całym Kościołem, zwracając się do wszystkich Was – uczniowie Chrystusa, wierni świętego Kościoła katolickiego: Podejmijcie BoŜe zaproszenie do odmiany Ŝycia, do przeorganizowania Ŝycia zgodnie z BoŜym Słowem Prawdy, Miłości i Nadziei. Uwierzcie, Ŝe czas się dopełnia takŜe w naszym pokoleniu. Uwierzcie, Ŝe nie naleŜy juŜ zwlekać. Jako wierni Chrystusa, Ŝyjący dzisiaj we Wspólnocie Jego Kościoła, jesteśmy poddawani swoistemu egzaminowi duchowemu oraz społecznemu. Od strony duchowej mamy niezwykłe moŜliwości rozwoju naszego Ŝycia wewnętrznego, czyli Ŝycia w łasce BoŜej, dzięki dostępności do głoszonego Słowa Pana, dzięki moŜliwościom rozwiniętej szkoły medytacji chrześcijańskiej, nade wszystko medytacji biblijnej, dzięki wielości propozycji charyzmatów w ruchach i stowarzyszeniach katolickich, dzięki niepowtarzalnemu charyzmatowi kaŜdego małŜeństwa i rodziny katolickiej, rozwijających się na fundamencie osobistego charyzmatu członków rodzinnej wspólnoty, a przede wszystkim dzięki zwyczajnej, Andrzej Dzięga Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński 2 codziennej, duchowej aktywności naszych parafii, które – oprócz wspólnoty rodziny – są podstawowymi wspólnotami naszego duchowego Ŝycia. Warto z tych moŜliwości szeroko i owocnie korzystać dla naszego duchowego poŜytku i dla społecznego poŜytku całego, tak silnie poranionego naszego pokolenia. Od strony społecznej dotyka nas dzisiejsza bieda i kryzys gospodarczy, które są zwykłym skutkiem nieprzemyślanych społecznie decyzji rządców tego świata sprzed dziesięciu lub dwudziestu lat oraz wcześniejszych idei głoszonych przez filozofów i tzw. inŜynierów Ŝycia społecznego. To oni zaproponowali kiedyś pomysły, w których naruszone zostały podstawowe proporcje Ŝycia społecznego i gospodarczego pomiędzy ilością dóbr wytwarzanych a ilością dóbr, z których się korzysta. Skutkiem stała się niezwykła kumulacja dóbr w rękach (a więc takŜe w decyzjach) bardzo niewielkiej ilości osób, z zasadniczą szkodą pozostałej części społeczeństw świata. Dominujący język pragmatyzmu, skuteczności działania oraz osobistego sukcesu, sam w sobie pozytywny, został złączony z naruszeniem proporcji zobowiązań społecznych na rzecz samych uprawnień jednostki. Dzisiaj skutki tamtych decyzji są przerzucane na prostych obywateli wielu państw, na małe i średnie firmy oraz na zwykłe rodziny, co wszyscy odczuwają w narastających podatkach oraz we wzrastających cenach, przy braku wzrostu dochodów. Rządy natomiast nie potrafią lub wręcz boją się podjąć uczciwej i mądrej dyskusji społecznej na ten temat. śadnemu społeczeństwu ani państwu nie da się jednak powrócić do zasadniczej równowagi społecznej ani gospodarczej bez powrotu do spokojnej rozmowy o zasadach, o wartościach oraz o etyce. W tych rozmowach i debatach na pierwszym miejscu zawsze staje pytanie o Boga jako Dawcę Ŝycia ludzkiego i jako pierwszego Autora podstawowych norm sprawiedliwego Ŝycia społecznego. W tym kontekście dziwią wręcz emocjonalne ataki na obecność chrześcijan w tzw. Ŝyciu publicznym, a w rzeczywistości w codziennym Ŝyciu państw i narodów. W wielu miejscach świata chrześcijanie są wręcz prześladowani, aŜ do zniszczenia majątków, do wypędzeń oraz do zabójstw. Podejmujemy te tematy w tych dniach w czasie modlitw o jedność chrześcijan. Jest to teŜ atak na obecność znaków religijnego Ŝycia i religijnej, a więc szczególnie pogłębionej odpowiedzialności człowieka za codzienne sprawy tego świata. Dziwią ataki na obecność krzyŜa w tzw. miejscu publicznym, skoro umieszczony został w tej przestrzeni przez pracujących tam chrześcijan jako wyznacznik wartości, które w tej przestrzeni pracy i słuŜby społecznej chcą wyznawać, a które dla innych stają się gwarancją społeczną ich słusznego i sprawiedliwego działania. W tym obszarze naleŜy teŜ umieścić powracające inicjatywy środowisk radykalnie lewicowych o tzw. rozdziale Kościoła od Państwa. Ciekawostką jest, iŜ nie mówią o rozdziale Państwa od Kościoła, tak, jakby państwo chciało mieć moŜliwość bezpośrednich interwencji w sprawy Kościoła, a jedynie Kościół by miał zamknięte usta. Dziwią te tematy, gdyŜ w Polsce od dawna istnieje taki rozdział konstytucyjny, ustawowy i realny. Z natury rzeczy są teŜ jednak obszary wspólnego zainteresowania i instytucji państwowych i kościelnych. Dotyczy to przede wszystkich inicjatyw charytatywnych, edukacyjnych i kulturalnych, w których aktywność ludzi i instytucji Kościoła staje się wręcz wyręczeniem państwa w jego obowiązkach wobec społeczeństwa. Nie sposób teŜ rozdzielić Ŝycia samych katolików od codzienności funkcjonowania państwa: czy jako katolicy mamy mieć odrębne prawo? Czy mamy mieć odrębne środki płatnicze? Z jakich środków komunikacji mielibyśmy korzystać? Z jakich częstotliwości radiowych i telewizyjnych? Czy nie wolno nam teŜ mieć swoich poglądów na państwo i na poglądy innych środowisk? Czy mamy jedynie wszystkim przyklaskiwać, takŜe tym, którzy na nas pokrzykują i nas poniŜają? Oczywiście nie. 3 Jako chrześcijanie jesteśmy lojalnymi obywatelami naszego państwa, bo to jest nasza Ojczyzna, bo to jest nasza kultura, bo to jest takŜe nasze Ŝycie. Jesteśmy lojalnymi obywatelami we wszystkim, co jest zgodne z BoŜym prawem, a przynajmniej nie jest przeciwne BoŜemu prawu natury. Z tym jest związane bardzo szczegółowe zagadnienie tak zwanego Funduszu kościelnego w Polsce. Fundusz ten powstał jednostronną, arbitralną decyzją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, mocą tzw. ustawy o dobrach martwej ręki, z dnia 20 marca 1950. Ustawa ta odebrała Kościołowi – przede wszystkim Kościołowi katolickiemu – setki nieruchomości, w tym budynki szkół, szpitali, domów opieki, gospodarstwa rolne itp. Powstawały te nieruchomości kiedyś ze składek lub z pracy wiernych. Korzysta zaś z nich do dzisiaj państwo, które się juŜ wtedy zobowiązało, Ŝe z racji na korzystanie z poŜytków z tych nieruchomości, część tych poŜytków będzie przeznaczało na zabezpieczenie dzieł prowadzonych przez Kościoły i związki wyznaniowe. Do roku 1989 Kościołowi katolickiemu jednak w praktyce nie pozwolono korzystać z tych środków, poza nielicznymi wyjątkami duchownych, tzw. księŜy patriotów, nielojalnych wobec Kościoła. Dobra te do dzisiaj pozostają całkowicie w ręku państwa i to państwo polskie czerpie pełne poŜytki z tych dóbr. Zupełnie inną kwestią jest sprawa tzw. Komisji Majątkowej – oprócz analogicznych Komisji dla wyznawców innych religii i wyznań w Polsce – powołanej takŜe dla Kościoła katolickiego. W tej Komisji rozwaŜane były jedynie kwestie zwrotu nieruchomości zarekwirowanych odrębną decyzją administracyjną – z naruszeniem takŜe tamtej ustawy z 1950 roku – praktycznie bez Ŝadnej rekompensaty. Pamiętam, jak w mojej miejscowości rodzinnej ówczesne władze po prostu zabrały ogród i sad przy plebanii, bo miejsce to pasowało pod budowę kilku bloków mieszkalnych. Mieszkania są waŜne i słuŜą do dzisiaj, ale zwyczajne prawo własności zostało wtedy naruszone. Dzisiaj w sądach państwo przegrywałoby takie sprawy jedna po drugiej, poza tym płacąc jeszcze odszkodowania za minione lata. Dlatego Kościół zgodził się na swoistą ugodę z państwem, rezygnując z odszkodowań, a prosząc jedynie o zwrot tych samych nieruchomości, a gdzie to niemoŜliwe – ekwiwalentu w innej formie. Takie Komisje działają do dzisiaj w odniesieniu do innych związków wyznaniowych. W ostatnich latach zdarzyły się, niestety, pewne prowokacje, inspirowane przede wszystkim przez ludzi, którzy chcieli niejako ‘na plecach’ kościelnych osób prawnych, ugrać coś dla siebie. Te pojedyncze sprawy naleŜy jednak konsekwentnie powyjaśniać, rzeczywistych sprawców niejasności ukazać społeczeństwu, zaś przypadki naruszenia prawa odpowiednio ukarać. Sprawa Funduszu Kościelnego dotyczy więc częściowego korzystania przez wspólnoty chrześcijańskie z poŜytków z nieruchomości zajętych ustawą z 1950 roku i do dzisiaj owocujących na rzecz budŜetu państwa. Z tego Funduszu są rzeczywiście dofinansowywane – nie finansowane lecz dofinansowywane – niektóre dzieła charytatywne lub kulturowe oraz bardzo zasadnicze dzieło szkolnego nauczania religii. Taka jest bowiem decyzja władz polskiego państwa, w ramach częściowej rekompensaty za poŜytki do dzisiaj pozostające kaŜdego roku w budŜecie państwa. Dziwi więc, Ŝe niektórzy z parlamentarzystów próbują odpowiedzialność za tę sytuację przerzucać dzisiaj na ludzi Kościoła, w rzeczywistości zaś chcąc po raz kolejny obciąŜyć wiernych Kościoła katolickiego skutkami dawnych politycznych decyzji. Niemniej Kościół jest otwarty na uczciwy dialog z państwem na temat ewentualnego przeorganizowania mechanizmów dofinansowania dzieł Kościoła, tym bardziej, Ŝe większość państw Unii Europejskiej ma takie mechanizmy stabilnie wypracowane i u polityków tych państw nie budzą one Ŝadnych niepokojów. 4 Podobne zamieszanie jest wprowadzane przez niektóre środowiska, chcące z racji ideologicznych zasadniczo ograniczyć obecność Kościoła w przestrzeni społecznej, w kwestii jakoby nie płaconych przez katolickich duchownych podatków. Warto więc przypomnieć, Ŝe kaŜdy z duchownych, zatrudniony w ramach umowy o pracę w jakiejkolwiek instytucji, rozliczany jest zgodnie z przepisami polskiego prawa pracy i przepisami prawa o podatkach. Nie ma tu Ŝadnych wyjątków. Dla wielu jednak duchownych, przede wszystkich chodzi tu o księŜy proboszczów i wikariuszy, jedynym zabezpieczeniem bytowym są dobrowolne ofiary wiernych, składane przy okazji posług duszpasterskich, a więc ofiary z racji Mszy Świętych, odprawianych na prośbę wiernych i według intencji tych wiernych, ofiary składane przy okazji posługi duchowej z racji ślubu lub pogrzebu, w naszej diecezji zwyczajowo takŜe jedna trzecia ofiar składanych przez wiernych z racji na wizytę duszpasterską w rodzinie oraz błogosławieństwo mieszkań – teŜ jedynie na zaproszenie wiernych. Nie są to więc środki na tyle stabilne, by je traktować jako pensje, dlatego przepisy ustawowe o tzw. ryczałtowym opodatkowaniu osób fizycznych, odnoszące się do róŜnych grup obywateli polskich, regulują takŜe zryczałtowane podatki płacone przez księŜy proboszczów i wikariuszy. Warto tu podkreślić, Ŝe podstawą takiego opodatkowania jest łączna liczba wszystkich mieszkańców zameldowanych na terenie danej parafii, nie zaś liczba wiernych Kościoła katolickiego na terenie danej parafii. Umiłowani. Potrzebujemy wszyscy wiele rozwagi, mądrości i miłości społecznej. Niech nam jej nie zabraknie, abyśmy mogli mądrze analizować rozwój aktualnej sytuacji w naszej Ojczyźnie, w całej Europie i w świecie. Obecny rok 2012 moŜe stać się czasem trudnej próby w obszarze mądrości i jedności społecznej. Bóg chce wspierać nasze sprawiedliwe działania na tej ziemi. Módlmy się więc wiele za Ojczyznę, za rządzących naszym państwem a takŜe o pokój w świecie. Módlmy się o głęboką, duchową jedność wszystkich nas – uczniów Jezusa Chrystusa w dzisiejszym świecie. Wtedy moŜe otrzymamy nową moc ducha do skutecznego działania nie tylko w obszarze Ŝycia osobistego i rodzinnego ale takŜe społecznego. Na niezmienną Nadzieję chrześcijańską, która jest owocem silnej i trwałej wiary, i która prowadzi do postawy szczerej miłości rodzinnej i społecznej, na codzienne świadectwo dobrego Ŝycia z serca Wam błogosławię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
+ Andrzej Dzięga Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński Szczecin, 20 stycznia 2012 roku Zarządzenie. PowyŜsze Słowo Pasterskie naleŜy odczytać w niedzielę, dnia 22 stycznia 2012 r., podczas wszystkich Mszy Świętych.
III Niedziela Zwykła - 22.01.2012 Wprowadzenie do Mszy Świętej Dzisiaj, w niedzielę Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan, stając przy ołtarzu, odczuwamy szczególną łączność ze wszystkimi, którzy należą do wspólnoty wyznawców Chrystusa i równocześnie błagamy Zbawiciela, by dokonał w swoim Kościele dzieła zjednoczenia, by wszyscy ochrzczeni mogli brać udział w jednej uczcie eucharystycznej. Pokorą, modlitwą, umartwieniem przybliżajmy upragniony dzień jedności wspólnoty Kościoła. Niechaj w tej liturgii Pan przebaczy nam wszystkie grzechy przeciwko jedności i solidarności serc; niech da nam ducha miłości i moc do przezwyciężenia wszelkich niechęci, urazów i uprzedzeń. Prośmy również o głęboką wiarę w jeden Kościół.